Go to content
Twój koszyk
motyle na łące

Co ma wspólnego nastrój z… układem pokarmowym?

Koncentracja, Stres, Zdrowie

Co ma wspólnego nastrój z… układem pokarmowym?

motyle na łące

Czekolada poprawia humor, kawa pobudza. Po zjedzeniu zazwyczaj łatwiej nam się skupić, głodni bywamy rozdrażnieni, a zestresowani czujemy ściskanie w żołądku. Przyjemną ekscytację potocznie nazywamy „motylkami w brzuchu”. Silny szok emocjonalny może czasem powodować mdłości i zaburzenia trawienne. Nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego w pełni sprawy, to 

układ trawienny i mózg są „naczyniami połączonymi”, które wzajemnie przekazują sobie sygnały i stale ze sobą współpracują.

O jelitach mówi się coraz częściej, że są drugim mózgiem – to dlatego, że są wyposażone w sieć neuronalną, która funkcjonalnie przypomina tę w mózgu. Neuroprzekaźniki – substancje, które kierują naszym zachowaniem, pozwalają czuć motywację, szczęście, spokój – są obecne w równym, a czasem większym stopniu w jelitach, co w mózgu – na przykład 90% serotoniny w ludzkim organizmie jest produkowane właśnie w układzie trawiennym.

Nerw błędny – połączenie między jelitami a mózgiem

Komunikacja między żołądkiem i jelitami a mózgiem odbywa się w dużej mierze za pośrednictwem nerwu błędnego. To najdłuższy z nerwów czaszkowych, rozciągający się od pnia mózgu aż po jelita. Rozgałęzia się (stąd jego „błądząca” nazwa) na sieć włókien motorycznych i czuciowych biegnących wokół tak ważnych narządów, jak serce, płuca, wątroba i trzustka. W ciele odpowiada za utrzymanie stałego pulsu, ciśnienie krwi, przełykanie, kaszel, reakcję odprężenia. Jest częścią układu przywspółczulnego, czyli tego, który odpowiada za „powrót do równowagi” po nerwowym, stresowym pobudzeniu. To impuls przekazywany przez acetylocholinę w nerwie błędnym sprawia, że do przepony dociera bodziec wywołujący jej ruch – czyli po prostu oddychanie. Poprzez tak zwane drogi aferentne i eferentne mózg i nerw błędny wzajemnie przekazują sobie sygnały, np. o stanie sytości, ekscytacji, strachu czy napięciu.


Naukowcy uważają, że choroby neurodegeneracyjne mogą zaczynać się w układzie pokarmowym, i przenosić do mózgu właśnie poprzez nerw błędny. Potwierdzają to badania z udziałem pacjentów z chorobami układu pokarmowego, u których dokonano wagotomii – czyli zabiegu częściowego przerwania połączeń między właśnie układem pokarmowym a mózgiem. Okazało się, że te osoby, u których stan zapalny miał ograniczoną możliwość „przeniesienia się” z żołądka i jelit do mózgu, rzadziej zapadały na choroby neurodegeneracyjne niż ci, u których połączenia pozostały nienaruszone. Podstawowy wniosek, jaki wynika z tego badania, jest następujący: utrzymujący się stan zapalny układu pokarmowego łączył się z pogorszeniem sprawności poznawczej. Stan chorobowy „przenosił się” poprzez nerw błędny z jelit i żołądka do mózgu.

Neuroprzekaźniki – substancje, które kierują naszym zachowaniem, pozwalają czuć motywację, szczęście, spokój – są obecne w równym, a czasem większym stopniu w jelitach, co w mózgu – na przykład 90% serotoniny w ludzkim organizmie jest produkowane właśnie w układzie trawiennym.

Jak dbać o zdrowie układu pokarmowego, żeby korzystał na tym mózg?

Tak samo jak cały organizm, mózg funkcjonuje optymalnie wtedy, gdy dostarczamy mu odpowiednich składników odżywczych. Takich, które zadbają o utrzymanie homeostazy w układzie pokarmowym, gdzie witaminy i składniki mineralne będą mogły dobrze się wchłaniać, a więc padać na „żyzny grunt”. Jednym z najważniejszych elementów dbania o układ pokarmowy jest unikanie i przeciwdziałanie stanom zapalnym. Dlaczego? Bo zaburzają równowagę mikroflory jelitowej, czyli proporcji rodzajów bakterii, jakie zamieszkują w jelitach i decydują o naszym samopoczuciu. To właśnie tak zwany mikrobiom – czyli całość pożytecznych, ale i tych niekorzystnych szczepów bakterii, unikalny dla każdego z nas – jest uznawany przez badaczy za epicentrum „drugiego mózgu”.

Jak przeciwdziałać stanom zapalnym w organizmie?

Wiemy już zatem, że dla zdrowych jelit – a co za tym idzie, dobrej kondycji mózgu – warto tworzyć mikroflorze optymalne środowisko do samodzielnego utrzymania równowagi. Czyli po prostu- unikać lub redukować stany zapalne. Po pierwsze, poprzez zmniejszanie negatywnych skutków stresu, który podnosi poziom cytokin (prozapalnych białek) i unikanie szkód wywołanych nieodpowiednią dietą (obfitą w cukier, przetworzone produkty, konserwanty). To dwa czynniki, nad których wyeliminowaniem warto popracować dla dobra optymalnego stanu jelit i mózgu.

Łatwo powiedzieć: unikaj stresu, trudniej (jeśli w ogóle to możliwe!) zrobić. Poczucie, że musimy ze stresem w jakiś sposób „walczyć” paradoksalnie już samo w sobie stawia w stan gotowości i może wywoływać nerwowość. Dlatego we from Plants polecamy inne rozwiązanie, takie, które nie każe walczyć, a stawia na adaptację do zmieniających się czynników zewnętrznych i budowanie odporności na stres. O adaptogenach – roślinach, których ekstrakty pomagają organizmowi lepiej radzić sobie ze stresem, przeczytasz więcej w tym artykule.

Zdjęcie: Kristaps Ungurs/Unsplash

O autorce

bukiet kwiatów z sesji dla from plants
Redakcja from Plants Zobacz inne artykuły
Poleć artykuł

Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Zainteresuje Cię również
Zbliżenie na błękitne oko patrzące w niebo
Koncentracja

Stany skupienia. Jak poprawić koncentrację?

Praca umysłowa w dzisiejszych czasach jest nie lada wyzwaniem. Pracujemy intensywnie i długo, jednocześnie zajmując się kilkoma sprawami jednocześnie. Prawda jest jednak taka, że z natury nie jesteśmy stworzeni do multitaskingu. Nie jesteśmy w stanie skupić się […]